11 Mar

Lepiej pokaż mniej, ale zachwyć odbiorców!

Chcesz sprzedać lub wynająć mieszkanie. Zamieszczasz ogłoszenie. Pojawiają się pierwsi zainteresowani, potem kolejni. Zachwalasz lokalizację, położenie, wielkość pomieszczeń, układ i wyposażenie mieszkania. Potencjalni nabywcy kiwają głowami, niby wykazują zainteresowanie, ale później nie oddzwaniają. Czas mija.

Rwiesz włosy z głowy i zastanawiasz się, gdzie tkwi problem?

Puk, puk…
W tym momencie słyszysz dzwonek i w drzwiach pojawia się stylista wnętrz, znany szerzej nad Wisłą jako home stager. Zadaniem home stagera jest profesjonalne przygotowanie mieszkania pod kątem sprzedaży lub wynajmu. Zwykle układ mieszkania jest dostosowany do aktualnych potrzeb mieszkańców, a w środku znajdują się rzeczy, które mieszkanie najzwyczajniej w świecie zagracają. Do mieszkania masz emocjonalny stosunek, dlatego też trudno ci spojrzeć krytycznym okiem na jego układ, wyposażenie i wystrój.

Jak głosi życiowa maksyma prezenterów: lepiej pokaż mniej, ale lepiej.

Mieszkanie: reaktywacja
Stylista wnętrz spojrzy na mieszkanie świeżym i krytycznym okiem (potencjalnego klienta). Zaaranżuje wnętrze na nowo. Usunie zbędne sprzęty, meble, osobiste dekoracje czy pamiątki. Odświeży, przemaluje, wymieni zużyte elementy. Sprawi, że mieszkanie będzie sprawiać wrażenie przestronnego, wygodnego i dobrze zaprojektowanego. Dzięki temu potencjalny klient będzie zachwycony i być może od razu poczuje się  jak u siebie w domu.

Inwestycja, która się opłaca
Teraz, po metamorfozie, mieszkanie prezentuje się bez zarzutu, co przekłada się na szybszą sprzedaż. Fachowcy twierdzą, że w “80% przypadków sprzedaż następuje  natychmiast”. Dodatkowo samo mieszkanie może zyskać na wartości. Podobnie wzrasta samopoczucie właściciela, który z uśmiechem na twarzy i bez wstydu może zaprosić kupujących do środka.

A teraz wyobraź sobie, że tym, co chcesz „sprzedać” jest prezentacja, podczas której opowiadasz o swoich produktach czy usługach.

Czy już wiesz, co zrobisz, aby po jej obejrzeniu potencjalni klienci oddzwonili?