15 Lis

Jak opowiedzieć świat? Czy fragment wystarczy?

„Nie istnieje pełne przedstawienie rzeczywistości. Tylko wybór.”

Cytatem z pisarza Para Lagerkvista otwiera Ryszard Kapuściński Lapidarium III
(powstało 6 tomów) złożony z notatek, obserwacji, cytatów, rozmów.

Kapuścińskiego fascynowała technika fragmentu. Uważał, że próba ogarnięcia świata jedną syntezą jest skazana na porażkę, sam się do niej przyznawał, tempo zmian jest zbyt szybkie, a ludzka wyobraźnia nie daje rady z globalną perspektywą.

lapidarium fragment cytat ryszard kapuscinski storytelling wybor technika fragmentu opowiedziec swiat w 1000 znakow Czytaj dalej

28 Wrz

Marsjanin. Wybuchowa mieszanka wiedzy i kreatywności

Dupa pracuje na moje utrzymanie, tak samo jak mózg – stwierdza z satysfakcją astronauta Mark Watney, który w wyniku niefortunnych okoliczności został na Marsie, z niewielkim zapasem żywności.

Jednak Watney, botanik i inżynier żyje dalej dzięki pomysłowości i determinacji (będę miał powodzenie u kobiet). NASA go nie szuka, bo został uznany za zmarłego. Użyźnia własnym nawozem jałową marsjańską glebę na stacji kosmicznej, uprawia ziemniaki, produkuje wodę. Zuch-chłopak robi to wszystko bez dostępu do Wikipedii.

Czytaj dalej

09 Wrz

Halo kosmos? Miliony selfie to za mało!

Solaris Lema to kubeł zimnej wody na rozpalony umysł poszukiwaczy kontaktu z inteligentnymi formami życia w kosmosie.

To nie Solaris, tam świeciły 2 słońca. Fot. Marek Ścibior Jr

Ten kadr nie jest z Solaris; tam świeciły 2 słońca.  Fot. Marek Ścibior Junior

Ziemska misja bada planetę pokrytą oceanem syropowatej galarety.  Powstała w tym celu solarystyka pełna jest brawurowych hipotez, bezradna jednak wobec zrozumienia osobliwego fenomenu oceanicznego bytu, który mając zdumiewającą zdolność czytania w umysłach astronautów, sam pozostaje tajemnicą.

O potrzebie kontaktu Lem ustami Snauta daje kapitalny akapit:

Wyruszamy w kosmos (…) tymczasem to nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz.

Prawda, dławimy się tym światem, ale chcąc zrozumieć kosmiczną pospolitość lub wyjątkowość Homo sapiens potrzebujemy właśnie luster, w których możemy się przeglądać.

Na razie karmimy gatunkowe ego milionami samojebek i snapów, ale do prawdziwej samowiedzy potrzebny nam selfie stick z rączką mierzoną w latach świetlnych.

[988 znaków]

23 Sty

Kapuściński. Nieznana twarz Ryśka

– O, Jarek, jesteś! Czy wiesz, że pani jest z Poznania? Mieszka tutaj i jest kelnerką, a w Polsce skończyła historię.
– Polski historyk zawsze rozpozna polskiego historyka – zażartowałem, ale pani nie zrozumiała, co mówię. Rozmawiała z Ryszardem, nie wiedząc, kim on jest.
– To Ryszard Kapuściński – wyjaśniłem.
– Przykro mi, ale ja rzadko oglądam telewizję – odparła, uśmiechnęła się miło i odeszła.

Jarosław Mikołajewski_Sentymentalny_portret Ryszarda Kapuscinskiego

Anegdotę przytacza Jarosław Mikołajewski, przyjaciel reportera, wówczas szef Instytutu Polskiego w Rzymie. Wspomina go w „Sentymentalnym portrecie Ryszarda Kapuścińskiego“. Kapuściński, sam poeta, urzeczony poezją Mikołajewskiego zadzwonił do niego z prośbą o spotkanie.

Domosławski ukazał obszernie twarz reportera non-fiction, Mikołajewski pokazuje absolutnie prywatną twarz Ryśka. Poznajemy także ostatnie notatki skreślone na szpitalnych karteczkach i wiersz, którym Kapuściński – czekający na ważną operację – w pewnym sensie pożegnał się ze światem.

Dziś mija 8 lat od śmierci Kapuścińskiego.

[997 znaków]

 

04 Mar

Percepcja, odwaga, reputacja. Skąd się biorą ikonoklaści?

Albert EinsteinBob DylanMartin Luther King, Jr. Richard BransonJohn LennonBuckminster FullerThomas EdisonMuhammad AliTed TurnerMaria CallasMahatma GandhiAmelia EarhartAlfred HitchcockMartha GrahamJim HensonFrank Lloyd WrightPablo Picasso.

Ta „wielka 17” to bohaterowie reklamówki „Crazy Ones” z 1997 roku, która była częścią  kampanii reklamowej „Think Different”. Bankrutujący Apple miał dzięki niej wrócić do gry w wielkim stylu, przypominając klientom, ale też pracownikom kim naprawdę  jest Apple.  Jobs, który reklamie oddał serce (a także głos – posłuchaj, chociaż ostatecznie wybrał wersję, gdzie lektorem jest Richard Dreyfuss) i napisał kilka zdań  – w tym to, o popychaniu ludzkości do przodu – uważał, że można o kimś wiele powiedzieć w oparciu o to, kim są jego idole.

Paweł Tkaczyk przypominając tę reklamę na swoim blogu nazwał  jej bohaterów ikonoklastami. 

KREACJA PRZEZ DESTRUKCJĘ

Kim jest ikonoklasta?  Tekst reklamy „Crazy Ones” zawiera gotową odpowiedź.  To odmieniec, buntownik, wichrzyciel, który uparcie idzie własną drogą. Ten, który patrzy na wszystko inaczej, nie lubi reguł i nie ma szacunku dla zastanego porządku świata. Tacy byli historycznie pierwsi obrazoburcy, wrogowie ikon i świętych obrazów.


 
W tym miejscu trzeba zadać fundamentalne pytanie: skąd biorą się tacy ludzie i DLACZEGO myślą inaczej?

Ciekawej odpowiedzi na to pytanie udziela Gregory Berns w książce Iconoclast. A Neuroscientist Reveals How to Think Differently, którą akurat mam na swojej półce, a nawet w znacznej części kiedyś przeczytałem, o czym świadczą rozliczne podkreślenia 😉 (tu coś o sklerozie literackiej).

Autor przytacza szereg (pouczających) historii odmieńców i buntowników, zarówno tych, którzy odnieśli sukces jak i tych, którzy polegli (to dla każdego): Howard Armstrong, Walt Disney, Henry Ford, Burt Rutan, Arthur Jones, Steve Jobs. Jako, że zawodowo zajmuje się badaniem mózgu (neuroekonomia) obszernie wyjaśnia fenomen tych postaw od strony naukowej (to dla wytrwałych).

Dla Bernsa ikonoklasta to ktoś, kto widzi świat w odmienny sposób niż cała reszta. To osoba, która potrafi zrobić coś, o czym inni mówią, że nie da się zrobić. A zatem to ktoś, kto jednocześnie mając oryginalny pomysł, potrafi konsekwentnie iść własną drogą i co bardzo ważne, potrafi przekonać do niego otoczenie.

Te umiejętności zależą w ścisły sposób od tego jak mózg (kandydata na ikonoklastę) radzi sobie z przetwarzaniem informacji, reakcją na strach i funkcjonowaniem wśród innych mózgów (inteligencja społeczna).

MÓZG JEDZIE NA REZERWIE

Do tego dochodzi fakt, że nasze mózgi mają spory apetyt (zużywają tyle energii, co 40 watowa żarówka), ale maja ograniczone zasoby, a zatem muszą działać ekonomicznie. Stąd mózgowi przetwarzającemu dane pochodzące od zmysłów zdarza się (aby oszczędzić na energii) działać na skróty, uciekać się do gotowców takich jak doświadczenie z przeszłości czy opinie innych osób (mózgów).

Zaś percepcja, czyli sposób postrzegania rzeczy to kluczowa cecha ikonoklasty, ponieważ jemu przedstawiają się one inaczej niż typowemu przedstawicielowi gatunku homo sapiens.

Dlaczego? Dlatego, że jego mózg inaczej przetwarza dane i nie wpada w pułapkę (efficiency trap) energetyczną. Berns pisze, że taka umiejętność omijania mielizn może być zarówno wrodzona jak i wyuczona. Percepcja to złożony proces oparty o doświadczenie, a zatem jeśli chcesz nauczyć się patrzeć na rzeczy inaczej musisz zafundować mózgowi zupełnie nowe doznania, wystawić go na działanie świeżych bodźców. Okazuje się, że ikonoklaści to właśnie ludzie, którzy nie boją się ryzyka, chętnie wypływają na nowe wody i wychodzą z bezpiecznej strefy komfortu.

The brain is lazy. It changes only when it has to do. And the conditions that consistently force the brain to rewire itself are when it confronts something novel. Novelty equals learning, and learning means physical rewiring of brain.

 TERAZ WYJDŹ PRZED SZEREG

Ale na tym nie koniec. Co z tego, że kandydat na ikonoklastę widzi rzeczy ostrzej, wymyśla oryginalne rozwiązania, jeśli nie ma w sobie dość motywacji czy odwagi, aby opowiedzieć o tym światu.

Strach jest kolejną przeszkodą, z którą musi umieć poradzić sobie ikonoklasta.  Znamy to doskonale z codziennych sytuacji, kiedy to strach przed wyjściem ze strefy komfortu, strach przez publicznym wystąpieniem, oceną, krytyką a być może wyśmianiem zniechęca do wyjścia przed szereg nawet tych, którzy myślą oryginalnie.


 
Ze strachem potrafił sobie poradzić Henry Ford. W zawodowe życie wchodził pracując w firmie Edisona, który widział przyszłość opartą o elektryczność. Ford postanowił zakwestionować tę wizję świata, zmienił branżę i od 1899 roku pracował nad rozwojem silnika spalinowego, w który wyposażył pierwotnie Model A., ale to dopiero znacznie ulepszony i lżejszy Model T z 1908 roku okazał się sukcesem. Ford podjął ryzyko, ale potrafił przekuwać porażki w nowe szanse, co potwierdzają jego słowa:

„One who fears the future, who fears failure, limits his activities. Failure is only the opportunity more intelligently to begin again. There is no disgrace in honest failure; there is disgrace in fearing to fail.”

POLE ZNIEKSZTAŁCANIA RZECZYWISTOŚCI

W końcu kandydat na buntownika musi umieć sprzedać swój pomysł i przekonać do niego innych ludzi. Musi umieć zarazić swoją ideą nie-ikonoklastów, zręcznie poruszać się w gęstej sieci relacji społecznych zyskując sojuszników.

W tej roli aktywnego towarzysko ikonoklasty świetnie odnajdywał się Pablo Picasso, również bohater reklamy Apple. Berns porównuje Picasso z Vincentem van Goghiem, który również widział rzeczy na swój oryginalny sposób,  jednak obu artystów wiele różniło. Van Gogh tworzył znacznie mniej niż Picasso, obracał się w kręgu najbliższych osób, nie budził sympatii i zmarł w biedzie.  Picasso był twórcą szalenie płodnym, a jego dzieła znali wszyscy. Był obdarzony charyzmą, co dodatkowo budziło zainteresowanie, dzięki czemu również łatwo obracał się w różnych towarzyskich kręgach.

Można także umiejętnie odwoływać się do emocji tych, którzy są otwarci na zmiany. Ci ostatni to pionierzy, entuzjaści, poszukiwacze nowości (early adopters). Takie osoby stanowią ok. 13 proc. każdej populacji i to do nich adresował swoje produkty np. Steve Jobs.

It is a biological fact that youthful brains are more easily rewired than old brains. For the iconoclast to become an icon, not only must he possess an exceptionally plastic brain that can see things differently, but must rewire the brains of a vast number of other people who are not iconoclast.

Dla Bernsa Steve Jobs nie jest zwykłym odmieńcem, ale jest ikoną. Osobą obdarzoną wyjątkowym talentem do jednoczenia ludzi wokół własnych pomysłów i popychania świata do przodu. W tym akurat wypadku za sprawą biografii Waltera Isaacsona perypetie buntownika z Kalifornii możemy prześledzić wyjątkowo dokładnie.