25 Wrz

TEDxGdynia i idea warta przypominania

Pierwsza odsłona TEDxGdynia za nami. Tematem spotkania były innowacje społeczne, co miało swój szczególny wydźwięk w gościnnych przestrzeniach Pomorskiego Parku Naukowo Technologicznego, gdzie o innowacjach mówi się nieprzerwanie, ale zwykle w kontekście technologicznym.

Jednak, co dobrze zilustrowały wystąpienia, te różnorakie technologie (budownictwo naturalne w oparciu o model open-source, assistive technology, fotokasty, zamiana tekstu na mowę) mają konkretny wpływ kształt i jakość życia jednostek, grup czy całych społeczności. Czasami są to rozwiązania istniejące równolegle gdzieś obok, ale w rękach osób z wiedzą i odpowiednią motywacją zyskują zupełnie nowe – innowacyjne – formuły i zastosowania.

Tematy wystąpień na TEDxGdynia bardzo różne, interesujący prelegenci z ciekawymi prezentacjami, dzieki czemu całość inspirująca i zachęcająca do dalszego drążenia tematów na własną rękę.

Zastanawiałem się wcześniej, czy któryś z tematów będzie zawierał wyrazistą ideę wartą rozpowszechniania (hasło przewodnie TED: ideas worth spreading) i oceniając reakcję publiczności nie ulega wątpliwości, że mówił o niej Michał Wroczyński z gdyńskiej firmy Fido Intelligence. Opowiadał o zależności między lękiem a innowacjami, zdolnością do podejmowania ryzyka i równocześnie umiejętnością znoszenia porażki (ability to fail).

Paweł Sroczyński i Mateusz Szwagierczak z Grupy Cohabitat mówią o naturalnych domach z gliny i słomy podczas wystąpienia na TEDxGdynia. Fot. Michał Max Kopera/People PR

Opowiedział o fenomenie Doliny Krzemowej (tam też działa Fido) pokazując jak tam premiuje się odważne pomysły, w które inwestorzy czy fundusze venture capital gotowe są włożyć środki bez zbędnych formalności. Jeśli zbankrutujesz, ale wstaniesz ponownie (najlepiej z całym zespołem) i jesteś gotowy do kolejnego projektu, inwestorzy ocenią cię lepiej niż nowicjusza. W osobistym wystąpieniu Michał Wroczyński namawiał do redukcji lęku i doceniania tych, którzy mimo porażki idą dalej.

A strach towarzyszy na każdym kroku, bo w polskich okolicznościach ma on silne, kulturowe korzenie. Strach przed innością, oryginalnością, patologiczny codzienny brak zaufania miedzy ludźmi, nieufność względem obywateli (szereg instytucji nadzorujących, sprawdzających) czy przedsiębiorców, która de facto tę inicjatywę utrudnia.

W końcu lęk najsilniejszy, bo indywidualny, zwykle zupełnie absurdalny, bo wynikający z subiektywnego poczucia braku wiary w siebie, w swoją wartość, zamieniający się w paraliżujący strach przed porażką, ośmieszeniem, wyjściem przed szereg.

Cieszę się, że miałem przyjemność prowadzić TEDxGdynia (dziękuję organizatorom za tę propozycję), chociaż przyznam, że pierwszy raz występowałem w takiej roli i to od razu podczas spotkania tego typu. Także dla mnie była to zarazem doskonała okazja, aby zredukować swój (niepotrzebny) lęk.

Czuje, że gdyński TEDx wyzwolił sporo dobrej energii, nie zmarnujmy jej!!!

Niejako uzupełnieniem tego co mówił Michał, a na pewno tłem do całej sytuacji produkującej ludzi pełnych lęku są oczekiwania rodziców względem szkoły. Pisze o tym na blogu Edwin Bendyk:

 

Narzekamy, że polska szkoła uniformizuje i nie rozwija indywidualnej ekspresji uczniów. Jednak z badań World Values Survey wynika, że połowa Polaków oczekuje, by dzieci były posłuszne – podobne oczekiwania ma tylko 16 proc. Niemców; 40 proc. Polaków chciałoby dzieci niezależnych, w Niemczech blisko 80 proc. Wyobraźni od dzieci oczekuje tylko 20 proc. Polaków i 40 proc. Niemców. Patrząc z tej perspektywy, polska szkoła doskonale realizuje oczekiwania polskiego społeczeństwa.

 

W ramach suplementu moje wcześniejsze notki o lęku i odwadze.
Strach, 7 grzechów głównych i odwaga tworzenia
Watson: idź tam, dokąd inni boją się iść

Aha, przypomniało mi się jeszcze powiedzenie Churchila, który mówił, że sukces to umiejętność przechodzenia od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu. Kto w życiu miał (nie)przyjemność upadać, podnosić się i iść dalej ten rozumie o co chodzi w tym tylko pozornie paradoksalnym powiedzeniu. Kto tego nie doświadczył, temu życzę wyłącznie samych sukcesów 😉

09 Sie

Znudzeni TEDem? Nadchodzi WWW.WWW

Zanim Chris Anderson kupił prawa do TED i uczynił z niej rozpoznawalną na całym świecie prestiżową markę, istniejący od 1984r. TED był lokalną (ale ważną) konferencją. Jej pomysłodawca Richard Saul Wurman zdecydował się sprzedać prawa do konferencji w 2002 r. Sapling Foundation prowadzonej przez Andersona.

Teraz Wurman ma pomysł na spotkania w formule – jak zapowiada – na miarę XXI wieku i właśnie zapowiedział zupełnie nową konferencje o nazwie WWW.WWW.

Literka W oznacza World, a inne  słowa na W też odnoszą się do tematyki spotkań: Water Wealth Women Waste War Well-being Wildlife Web Weather Wind Words Wonder Witness Wilderness WorkWunderlust Warming Wit & the Waking Dream.

Wurman: a teraz pokażę co to znaczy konferencja na miarę XXI wieku!

WWW.WWW ma być czymś na kształt jam session, gdzie muzycy nie wiedzą jeszcze co będą grać, ani kiedy zejdą ze sceny. Są zdani na swój talent i żywioł, a siłą wystąpienia ma być spontaniczność i energia, która wytwarza się podczas wzajemnej interakcji. Efekt, na który liczy Wurman to “intellectual jazz.”

Stąd formą  konferencji jest brak specjalnej formy. Rozmowy mają trwać od 10 do 50 minut i w ciągu 3 dni (18-20 września 2012) ma wystąpić 100 rozmówców, bo to czego Wurman chce, to właśnie rozmowy zaproszonych gości ze sobą. A żeby utrzymać całość w pełnym oczekiwania napięciu, nikt do ostatniej chwili nie wie z kim przyjdzie mu spotkać się na scenie.

Wurman stawia na improwizację, bo jego zdaniem tego brakuje właśnie wystudiowanym i wcześniej wyszlifowanym prezentacjom  TED. Jako ojciec założyciel spogląda krytycznym okiem na TED i irytuje go to formalne podejście z zasadami, którymi mają się kierować prelegenci pracując nad wystąpieniem (chodzi o The TED Commandments, czyli 10 przykazań TED). Rozumiem idealistyczne założenie Wurmana, ale to co TED robi i może zrobić dla naszego myślenia o sztuce wystąpień i prezentacji jest nie do przecenienia.

Dlatego zasadą WWW.WWW jest brak prezentacji, brak grafika i brak biletów.

 

No presentations
No schedule
No expensive tickets

 

Uważa on, co jest zresztą prawdą, że to właśnie podczas takich twórczych rozmów rodzą się ciekawe pomysły czy kiełkują idee. A idzie w tym wypadku o prawdę, towar cenny, ale w przyrodzie rzadko występujący.

 

In the future, the truth will be our most valuable commodity. It is fitting that truth, a commodity that we most value and desire, is amazingly scarce.

 

Cała konferencja WWW.WWW będzie transmitowana przez Sieć do wybranych lokalizacji, ale jeśli dobrze rozumiem powszechnie dostępna poprzez aplikacje na tablety. Te aplikcje oferować będą dodatkowe korzyści uczestnikom i wspomagać będą transmisję w tłumaczeniu na hiszpański czy chiński.

Zapowiada się ciekawie pod warunkiem, że rozmówcy będą umieli ze sobą rozmawiać i nie zanudzą odbiorców długimi wywodami, przed czym skutecznie broni formuła TED. Wyobrażam sobie WWW.WWW jako konferencję „wyższego rzędu”, rodzaj burzy mózgów w świetle jupiterów, w pełni zrozumiałą dla tych, którzy wcześniej odrobili zadanie domowe i nasiąknęli wiedzą i ideami np. z TEDa.

Na razie o pomyśle napisał serwis FastCoDesign.com i garść podstawowych informacji znajduje się na stronie WWW.WWW. Czekam  na kolejne informacje i rozmowy z Wurmanem, który opowie więcej o pomyśle na improwizowane rozmowy na żywo z tabletem w ręku.

17 Lip

Konferencje TED. Fenomen 18 minut w POLITYCE

W najnowszym „Niezbędnika inteligenta” mój tekst “Fenomen 18 minut”, w którym wprowadzam obszernie w inspirujący świat wystąpień, wiedzy i idei, które mają siłę zmiany rzeczywistości i ludzi, którzy biorą ją pod włos. Kreślę sylwetkę Chrisa Andersona, kuratora TED i wyjaśniam jakie znaczenie dla edukacji i komunikacji ma video w Sieci.

Na zachętę opis, wstęp i spis treści tego numeru.

Wśród autorów: Edwin Bendyk, Karol Jałochowski, Marcin Rotkiewicz, Paweł Walewski, Jacek Kubiak, Krzysztof Szymborski, blogerka Natalia Hatalska, prof. Włodzisław Duch z UMK, prof. Tomasz Szlendak z UMK, prof. Piotr Durka z UW i inni.

„Niezbędnik Inteligenta – Cywilizacja 2.0” to 124 strony o czasach w których urzeczywistniają się najbardziej niesamowite marzenia. O domach naszpikowanych elektroniką, idealnych miastach, kosmicznej turystyce. O tych wszystkich aspektach cywilizacji informatycznej piszą naukowcy, którzy badają najciekawsze jej obszary i popularyzatorzy-znawcy problematyki.

Przed 65 laty, kiedy powstał pierwszy komputer (monstrum, które mieściło się w czterdziestu szafach), prezes IBM Thomas Watson twierdził, że w przyszłości świat nie będzie potrzebował więcej niż pięciu maszyn cyfrowych. Pół wieku później Bill Gates, założyciel i szef Microsoftu, stwierdził, że Internet to mało użyteczna zabawka (w sekcji „Cegiełki cywilizacji” opowiadamy historię także wielu innych przełomowych dokonań ostatniego półwiecza).
Epokowe wynalazki, zwykle niedoceniane przez współczesnych, często rodzą się dzięki marzeniom, które inspirują kolejne pokolenia badaczy. Żyjemy w czasach, gdy wiele z tych marzeń właśnie się urzeczywistnia. Człowiek tworzy maszyny obdarzone coraz większą inteligencją i żywe organizmy, jakie nigdy nie istniały. Buduje domy naszpikowane elektroniką, która spełnia jego życzenia, i „idealne do życia” miasta. Projektuje najwymyślniejsze przedmioty i wytwarza je za pomocą osobistego fabrykatora. Szykuje się do kosmicznej turystyki.
O tych wszystkich i wielu innych aspektach cywilizacji informatycznej piszemy w tym wydaniu „Niezbędnika Inteligenta”. A dokładniej piszą dla Państwa naukowcy, którzy badają najciekawsze jej obszary, i popularyzatorzy – znawcy problematyki.
Nasi autorzy zwracają uwagę, że moc ma też swoją ciemną stronę. Uzależniona od komputerów techniczno-ludzka hybryda, z nieodłącznym telefonem komórkowym, na każdym kroku zostawia swój elektroniczny ślad. Można ją śledzić i podglądać. Przywiązana do konsoli – wynajmuje wyrobników, by zdobyli dla niej wirtualne złoto, broń czy inne pożądane w komputerowej grze gadżety. Pochłonięta internetowymi romansami nie wychodzi z labiryntu sieci. Wreszcie wyczerpana ponad miarę ogłasza National Unplugging Day (dzień niekorzystania z urządzeń elektronicznych). Ponieważ jednak na dłuższą metę nie ma od cyfrowej cywilizacji odwrotu, polecamy ten „Niezbędnik”, żeby lepiej rozumieć świat, który powstaje na naszych oczach.

Jerzy Baczyński, redaktor naczelny POLITYKI
Grażyna Musiałek, redaktor wydania

Spis treści

Ludzie i maszyny
Era hakera
Mózg, maszyny i manipulacje
(Sztuczna) inteligencja jest wśród nas
Życie z komputera
SynBio stwory

Świat cyfrowych tubylców
Architektura trzeciej fali
Jak przezyć w wielkim mieście
Reklama poznaje nas sama
Osobisty fabrykator dla każdego
Psy i owady wojny
18 minut, które zmieniły świat
Kto ma władzę w Internecie
Humanistyka cyfrowa
Gry na powaznie i do zabawy
Digi-romanse czyli seks 2.0

W stronę gwiazd
Kosmos prywatny
Nowa astronomia

Cegiełki cywilizacji: historia wybranych wynalazków i dokonań ostatniego półwiecza
Pierwszy komputer
Komputer osobisty
Odkrycie struktury DNA
Odczytanie ludzkiego genomu
Telefon komórkowy
Matryce CCD
Program Linux
Wyszukiwarka Google
System Igloo White
Płyta kompaktowa
Telewizja satelitarna
Wikipedia, iPod
Sztuczny satelita Ziemi
Lot Gagarina
Vikingi na Marsie
Program Seti

„Niezbędnik inteligenta” dostępny także jako  e-wydanie w postaci PDF za niższą niż papierowa cenę.

 

17 Mar

Jak przygotować dobrą prezentację (nie tylko na TEDx)

Operująca ze słonecznego i ciepłego Honolulu agencja Empowered Presentations (ich prezentacja SMOKE: The Convenient Truth została uznana za najlepszą prezentację 2010r.) podpowiada w prostych żołnierskich słowach jak niezawodnie zaprojektować prezentację na TEDx (TEDx to niezależnie organizowane lokalnie spotkania pod szyldem TED).
Żadnych niespodzianek, porady mają charakter jazdy obowiązkowej dla każdego, komu zależy na wyrazistej, ciekawej i zapadającej w pamięć prezentacji. Nie każdy może pojawić się ze swoją historią na TED, ale każdego dnia miliony osób na świecie, wśród nich pewnie i Ty występujesz ze swoją prezentacją.

Można właściwie sformułować taką oto roboczą zasadę:
gdziekolwiek występujesz, prezentuj tak jakbyś występował na TED.

Pamiętaj zatem, że to co masz do powiedzenia można wyrazić krótko, poprzez czytelne komunikaty, duże zdjęcia, wyraziste slajdy, na których teksty wraz z obrazem będą tworzyły spójny przekaz. Jeśli znajdziesz więcej czasu, aby poszukać dla tekstów zgrabniejszej formy, a wśród zdjęć znajdziesz nieoczywiste, wizualne metafory, wtedy Twoja prezentacja z pewnością przykuje uwagę odbiorców i dzięki temu zostanie lepiej zapamiętana.

Ceterum censeo….
Konferencje TED nie tylko zmieniają świat prezentacji, ale także mają nieoceniony wpływ na edukację, bo na własne oczy możemy się przekonać jak dzielić się swoją wiedzą i pasją. To ostatnie jest nie mniej ważne od tego czy sama prezentacja jest dobra czy zła, a może nawet ważniejsze. Prawda czy fałsz?

04 Gru

Wow! Moment w prezentacji, który zapada w pamięć

Jako autor prezentacji chcesz dotrzeć z komunikatem do odbiorcy w taki sposób, aby ten przekaz został dobrze zapamiętany.

W skrytości serca marzysz, aby uczestnicy spotkania klepali Cię po ramieniu gratulując dobrych pomysłów, wspominali o niej w internecie , komentowali podczas branżowych konferencji itd.

Jest na to sposób. Zaplanuj prezentację tak, aby występował w niej  niespodziewany moment, wtedy audytorium wstrzyma oddech i skupi uwagę:  to czas na kluczowy przekaz,  opowiedzenie historii, wykorzystanie rekwizytu bądź zaproszenie na scenę gościa.

Nancy Duarte w swojej najnowszej książce “Resonate. Present visual stories that transform audiences” określa taki moment jako S.T.A.R.: Something They’ll Always Remember.

 

The S.T.A.R. moment should be a significant, sincere, and enlightening moment during the presentation that helps magnify you big idea – not distract from it.

 

Tę sytuację określamy również jako moment opadu szczęki  lub efekt wowDo klasyki prezentacji przeszedł Hasn Rosling, szwedzki profesor, który osiągnął mistrzostwo świata w prezentacji złożonych informacji, pokazując je w dynamiczny i zajmujący sposób.

Hans Rosling: naukowiec tańczący z informacjami

Podczas prezentacji w 2010 r. Rosling opowiadając o globalnej demografii. Ilustrował przyrost kolejnych miliardów ludzi używając kolorowych pudeł z IKEI. W 2050r. będzie na Ziemi będzie 9 miliardów braci i sióstr w człowieczeństwie.

Bill Gates podczas swojego wystąpienia na TED w 2009r. opowiadając o walce z malarią (to jeden z priorytetów fundacji, którą prowadzi wraz z żoną Melindą) wypuścił ze słoika komary dodając: There is no reason only poor people should have the experience. Obejrzyj wystąpienie, aby przekonać się czy komary były zarażone? (wchodzą do akcji od 5 minuty).

Swoją słabość do słoika pełnego niespodzianek Gates zaprezentował, gdy opowiadając o odnawialnych źródłach energii otworzył słoik ze świetlikami – te jednak nigdzie nie miały zamiaru pofrunąć, a ponownie zastosowany chwyt nie wywołał już takiego zaskoczenia.

Jill Bolte Taylor, która w niezwykle przejmujący sposób opowiadała także na TED w 2008 r. jak przeżyła udar mózgu i podczas  wystąpienia pokazała prawdziwy mózg wraz z rdzeniem kręgowym.

Steve Jobs, który osobiście prezentuje produkty Apple, podczas pokazu nowego laptopa Macbook Air w 2008r., wyciągnął go – ku zaskoczeniu wszystkich – z biurowej koperty dodając, że to najcieńszy laptop na świecie.

Zdjęcie Jobsa wyciągającego z żółtej koperty Macbook Air obiegło wszystkie serwisy internetowe. To co Nancy Duarte określa mianem S.T.A.R.,  Carmine Gallo, człowiek, który o sztuce prezentacji Steve’a Jobsa napisał książkę (pisałem o tym tu) określa z kolei jako „holly shit moment„.

Zobacz jeszcze jak Jobs budował napięcie, gdy po raz pierwszy pokazywał iPhone’a.