06 Paź

Steve Jobs (1955-2011): zawsze myśl inaczej

Steve Jobs zawsze powtarzał, żebyśmy robili to co kochamy i kierowali się w swoich wyborach głosem serca. Dzięki temu będziemy mieć w sobie dość siły i determinacji, aby urzeczywistniać swoje marzenia i nie stracić pasji, gdy ogarnie nas zwątpienie. Bo tylko odwaga myślenia inaczej (think different) i podążania własną drogą stwarza szansę na dokonanie czegoś oryginalnego.

A jeśli wydaje się nam, że to zbyt trudne to koniecznie powinniśmy uświadomić sobie, że nasz czas tutaj, aby zostawić po sobie jakiś ślad jest ograniczony, a śmierć jest nieunikniona. Zatem nie wahaj się, zacznij mówić własnym głosem.

Nikt nie chce umrzeć. Nawet ci, którzy chcą pójść do nieba, nie chcą umrzeć, żeby tam pójść. Śmierć czeka nas wszystkich. Nikt jej nie uniknie. I tak ma być, bo śmierć wydaje się najlepszym wynalazkiem życia. Śmierć przeobraża życie. Usuwa starych, by dali miejsce nowym. (…) Dano ci czas i nie zmarnuj go, żyjąc cudzym życiem. Nie daj się zwieść dogmatom, co polega na życiu wedle tego, co wymyślili inni. Niech w hałasie cudzych głosów nie zatonie twój własny głos. I co najważniejsze, miej odwagę, by iść za głosem serca i duszy. One jakoś wiedzą, kim naprawdę chcesz się stać. Reszta jest nieważna.

(to cytat z fragmentu z wystąpienia na Uniwersytecie Stanford w 2005r., pełna treść w Gazecie Wyborczej). Poniżej wideo z tym wystąpieniem.

 

15 Wrz

Steve Jobs i sztuka obłędnych prezentacji

Co czyni Steve’a Jobs’a mistrzem prezentacji? Czy da się podać jedną odpowiedź?

Spróbujmy.

  1. zawsze jest doskonale przygotowany
  2. mówi konkretnie, zwięźle, językiem pełnym emocji
  3. tworzy krótkie i zwięzłe komunikaty, które oddają istotę rzeczy
  4. prezentuje silnie wizualne slajdy
  5. opowiada z pasją o produktach, które wyszły spod jego ręki
  6. umiejętnie operuje głosem, rytmem i pauzą
  7. umie zaskakiwać
  8. wspaniale buduje napięcie
  9. ma świetny kontakt z publicznością
  10. jest obdarzony charyzmą
  11. jak na tak wysoko postawionego gościa prezentuje wspaniałe poczucie humoru
  12. jego wystąpienia to prawdziwy medialny show

Wszystko to prawda. Jednak dopiero wszystkie składowe, niczym fragmenty puzzli ukazują w pełnym blasku mistrzostwo byłego szefa Apple. Jego rezygnacja z kierowania firmą związana z poważną chorobą, rodzi pytanie czy zobaczymy jeszcze Jobsa w akcji podczas prezentacji.

Jobs symbolicznie schodząc ze sceny staje się – nie bójmy się tego słowa – klasykiem prezentacji biznesowych. Fenomenowi Steve’a Jobsa w roli inspirującego prezentera przygląda się Carmine Gallo. Niegdyś człowiek mediów, teraz doradca i trener w zakresie wystąpień publicznych przeanalizował wszystkie wystąpienia publiczne Jobsa, a całość ukazała się dokładnie 2 lata temu (pisałem o niej trochę później).

Polskie tłumaczenie książki Steve Jobs: Sztuka prezentacji. Jak świetnie wypaść przed każdą publicznością wydane przez ZNAK w serii “Punkty przełomowe” (można już zamawiać przez Sieć) pojawi się w księgarniach z końcem września.

Gallo rozkłada styl prezentacji Jobsa na czynniki pierwsze, dając czytelnikowi olbrzymią dawkę wiedzy o zasadach jakimi kieruje się podczas przygotowań i prezentacji nasz bohater.

Począwszy od znakomitej prezentacji Macintosha w 1984 roku, Jobs pracował nad swoim autorskim stylem doprowadzając go do perfekcji. Nie ma drugiej takiej osoby, która miałaby podobny staż na scenie. Przychodzi mi do głowy jedynie Richard Branson, który zawsze osobiście angażuje się w promocję rozmaitych usług sygnowanych marką Virgin, ale to inny rodzaj show, nastawiony na medialną promocję nowych usług.

Jobs jest mistrzem wychodzenia poza konwencję, co wiąże się z jego kwestionowaniem zastanego porządku i obsesyjnym poszukiwaniem lepszych rozwiązań. Źródłem tego stanu rzeczy jest niezachwiana wiara w to czym się zajmuje – a jak wiemy to od niego samego –  robi to co szczerze kocha i odnajduje w tym zarazem prawdziwą frajdę. Poza tym warto mieć tego świadomość, że  ten facet w dżinsach, sportowych butach New Balance i czarnym golfie kierował najbardziej dochodową firmą technologiczną, a pod względem giełdowej wyceny Apple jest tuż  za zwycięzcą tego rankingu  paliwowym gigantem Exxon Mobile (którego udało się 9 sierpnia 2011r. nawet na kilka godzin wyprzedzić i wtedy Apple była najcenniejszą firmą świata).

W tym co robi Jobs szalenie ciekawa jest motywacja i nie można jej pominąć szukając źródła sukcesu produktów Apple’a jak i scenicznego sukcesu jej byłego szefa. Gallo wyjaśnia to tak:

Umiejętność budowania głębszych znaczeń wokół produktów, które są albo kompletnie banalne, albo znane tylko wtajemniczonym, to cecha wspólna wszystkich mistrzów komunikacji, obdarzonych talentem do inspirowania innych. (…) Podobnie Jobs nie sprzedaje komputerów: sprzedaje narzędzia pozwalające wyzwolić ludzki potencjał. Czytelnicy tej książki powinni w trakcie lektury zadać sobie pytanie: „Co tak naprawdę chcę sprzedać?”. Pamiętajmy: sam gadżet to za mało, by zainspirować ludzi. Aby zdobyć klientów, musimy pokazać im, jak ten gadżetudoskonali ich życie. Jeśli zaś uda nam się przekonać ich do tego w zabawny i interesujący sposób, zyskamy w ich osobach nie tylko klientów, ale i prawdziwych apostołów.

Dlatego ogromne znaczenie w tym procesie perswazji i transformacji ma język komunikacji. Chwała Jobsowi za to, że gardzi marketingową nowomową i używa prostego języka. W porównaniu z  tym co mówi Bill Gates język prezentacji Jobsa jest znacznie prostszy. Lubi za to i chętnie korzysta z metafor, które trafiają do wyobraźni i łatwo je też zapamiętać.

Nie muszę dodawać, że komukolwiek zdarza się występować czy tworzyć prezentacje powinien po tę ewangelię wg Steve’a Jobsa sięgnąć. Rozległa analiza stylu Jobsa uzmysławia przy okazji czytelnikowi jak wiele elementów składa się na stworzenie niezapomnianej prezentacji. Nie idzie też o to, aby ślepo naśladować Jobsa, bo łatwo popaść w śmieszność. Przeciwnie, raczej analizując styl pracy i sprawdzone metody wybierać z nich to, co może przydać się do stworzenia autorskiej prezentacji. A poza wszystkim znajomość technik i sprawdzone rozwiązania powinny inspirować do szukania własnych form ekspresji.

Ocena stylu prezentacji Jobsa nie ma nic wspólnego z tym czy korzysta się z produktów z logo nadgryzionego jabłka czy nie. Mówiąc językiem słynnej reklamy Apple’a  „Think Different” z 1997 roku – nie można go po prostu zignorować.

Cześć i chwała wariatom. Tym, którzy „nie pasują”, którzy się wyłamują. Rozrabiakom i wichrzycielom. Tym, co zawsze idą pod prąd. Tym, którzy widzą rzeczy inaczej. Tym, co nie przestrzegają przepisów i nie szanują zastanego stanu rzeczy. Można ich cytować albo nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać, ale nijak nie da się ich zignorować. Bo to oni powodują zmiany. To oni posuwają nasz gatunek naprzód. I choć niektórzy mogą uważać ich za wariatów, my widzimy w nich geniuszy. Tylko ludzie dość szaleni, by myśleć, że mogą zmienić świat, są zdolni naprawdę tego dokonać. (tłumaczenie Agnieszka Sobolewska)

Dlatego ciąg dalszy o Jobsie, książce i prezentacjach nastąpi.

P.S. Dla uzupełnienia dodam, że idąc za ciosem Gallo poświęcił Jobsowi kolejną książkę – Steve Jobs. Sekrety innowacji. Zupełnie inaczej – reguły przełomowego biznesu – która też ukazuje się w ramach serii „Punkty przełomowe”.  Dla uzupełnienia dodam, że również w tej serii w 2010 roku ukazała się książka Leandera Kahney’a “Być jak Steve Jobs. Jeśli chodzi o pomysły, wszystko jest dozwolone”.  W  serii „Punkty przełomowe” ukazały się dotąd pozycje takich autorów jak  Malcolm Gladwell, Chris Anderson, Steven D. Levitt, Stephen J. Dubner.

A 21 listopada 2011r. ukazuje się  pierwsza oficjalna biografia pt. Steve Jobs pióra Waltera Isaacsona oparta m.in. o ponad 40 rozmów przeprowadzonych w ciągu dwóch lat z samym Jobsem, który zachęcał innych rozmówców do pełnej szczerości na swój temat.

05 Maj

Szkolenie: poznaj Keynote’a i prezentuj jak Steve Jobs

Zapraszam na szkolenie „Prezentuj jak Steve Jobs” organizowane przez firmę Cortland w gdańskim oddziale firmy.

Będę miał przyjemność opowiedzieć jak tworzyć ciekawe prezentacje i komunikować się w erze internetu oraz jak przygotować efektowne prezentacje przy użyciu programu Keynote (dla osób, które nie wiedzą: Keynote to odpowiednik PowerPointa dla komputerów Apple).

Opowiem też obszernie o stylu prezentacji Steve’a Jobs’a (który doczekał się książkowej analizy) i zaprezentuję ciekawe fragmenty z jego wystąpień, które uchodzą za najlepsze prezentacje biznesowe.

Termin szkolenia: sobota, 18 czerwca, godz. 10-17 , siedziba Cortlandu w gdańskim Manhattanie.

Opłata wynosi 399 PLN netto. Organizator zapewnia komputery, ale uczestnicy mogą przynieść własne laptopy. Szczegóły i warunki na stronach Cortlandu.

P.S. Kto jest użytkownikiem komputerów Apple, a nie ma programu Keynote, może pobrać darmową 30-dniową wersję pakietu iWork (Keynote, Pages, Numbers) tutaj.

07 Mar

Guy Kawasaki: jak oczarować publiczność?

Guy Kawasaki wydał właśnie kolejną książkę Enchantment: The Art of Changing Hearts, Minds, and Actions i przy tej okazji pojawił się z krótką prezentacją podczas webinarium (webinar to prezentacja przez internet) zorganizowanym przez SlideRocket.com (internetowy program do tworzenia prezentacji), gdzie mówił o tym jak oczarować odbiorców podczas prezentacji.

Tu link do prezentacji.

Prezentacja Guya Kawasakiego podczas webinarium SlideRocket.com

Guy Kawasaki jest nie tylko świetnym mówcą, który w niezwykły sposób zaraża pasją, ale znany jest także z zasady 10-20-30, o  której pisał już w wydanej w 2004r. książce dla przedsiębiorców The Art of the Start. Kawasaki jakol prywatny inwestor (kieruje funduszem inwestycyjnym Garage Technology Venture) widział setki złych i zbyt długich prezentacji i doszedł do wniosku, że jeśli ktoś wie po co zaczyna własny biznes, to z pewnością umie o tym opowiedzieć krótko. Z racji swojej uniwersalności zasadę może zastosować każdy, kto ma do przygotowania krótkie wystąpienie i chce mieć pewność, że dobrze wypadnie.

Zasada Guy’a Kawasakiego brzmi: 10-20-30.

10: przygotuj maksymalnie 10 slajdów

20: mów nie dłużej niż 20 minut

30: używaj czcionki nie mniejszej niż 30 punktów

Dodatkowo, jeśli chcesz mieć pewność, że treść komunikatów na slajdach będzie czytelna dla wszystkich odbiorców ustal wiek najstarszego uczestnika i podziel na 2, w ten sposób uzyskasz minimalną wielkość czcionki.

Tu oryginalny wpis Kawasakiego na ten temat: The 10/20/30 Rule of PowerPoint

Kim jest Guy Kawasaki?

To postać świetnie znana w środowisku biznesowym, szczególnie wśród tych wszystkich, którzy  tworzyli własny biznes, właśnie go zaczynąją lub o tym marzą. Jego książka The Art of the Start (wydana też przez wydawnictwo Onepress jako Sztuka rozpoczynania) to lektura obowiązkowa dla każdego początkującego przedsiębiorcy. Sam autor pracował niegdyś przez szereg lat w Apple i jako chief evangelist odpowiadał za marketing firmy.

Kawasaki od lat prowadzi popularny blog How to change the world, jest współwłaścicielem serwisu agregującego Alltop.com i spędza całe dnie na Twiterze: twitter.com/guykawasaki.

A poza wszystkim dużo się uśmiecha.

13 Gru

Steve Jobs i słowa, które rozpalają wyobraźnię

Prezentacje Steve’a Jobsa wyróżnia prosty, ale za to bardzo żywy język, pełen przymiotników podkreślających walory produktów z logo nadgryzionego jabłka.
W porównaniu np. do stylu wystąpień Billa Gatesa (podaję za Carmine Gallo, The Presentations Secrets of Steve Jobs) prezentacje Stevea Jobsa:

1. zbudowane są z krótszych zdań
2. mają dwukrotnie mniej trudnych słów
3. są bardziej zrozumiałe dla osób gorzej wykształconych

Jobs nie tylko podkreśla cechy użytkowe produktów, ale dzieli się obficie swoimi emocjami i radością, gdy o nich opowiada.

Słowa te rozbudzają wyobraźnię:

kiedy opisuje system operacyjny mówi: We made the buttons on the screen look so good, you’ll want to lick them.
gdy określa Macintosha: Insanely great
prezentuje Powerbooka : It’s stunning. It is the most incredible product we have ever made. Look at that screen. It’s amazing.

Steve Jobs i jego ludzie wykorzystują w tym celu (nieco ograniczony) repertuar słów o odpowiednio mocnym ładunku emocjonalnym. 104 sekundowy film z ostatniego wystąpienia „Back to the Mac” świetnie ilustruje tę strategię w prześmiewczy sposób.

Twój przekaz, niczym dobrą ewangelię mają ponieść dalej w świat odbiorcy, warto więc włożyć nieco wysiłku  w jego przygotowanie, aby był w pełni zrozumiały, był żywy i zawierał trafiające do wyobraźni pobudzające analogie i metafory.

Bezwzględnie trzeba wystrzegać  się pseudo marketingowego żargonu i nic nie znaczących słów, które być może brzmią profesjonalnie, ale nie niosą w sobie żadnej informacji.

Warto wrzucić też autorską frazę, zbitkę słów, krótkie zdanie, które da się łatwo zapamiętać i będzie też na tyle charakterystyczne, że ludzie będą je sobie powtarzać, przywoływać na blogach czy w prasie.

Pamiętaj, że słowa, których używasz podczas prezentacji, emocje, którymi się  dzielisz są bezpośrednim wyrazem Twojej wiary w to co oferujesz lub sprzedajesz.  Jeśli sam głęboko nie wierzysz w to co mówisz, trudno aby uwierzyli potencjalni odbiorcy czy klienci.