21 Paź

Włącz ciekawość! Najważniejsza zasada prezentacji (1)

Nadużyłem cierpliwości publiczności, gdy mocno przekroczyłem przepisowe 5 minut wystąpienia. Świadomi tego słuchacze byli jednak ciekawi zakończenia? Dlaczego?

Ludzką ciekawością rządzi prosty mechanizm. Gdy zainteresujesz odbiorcę tematem dzieląc się tylko częścią historii, on będzie chciał poznać resztę. Powstała w ten sposób luka w wiedzy (knowledge gap) jest źródłem ciekawości i domaga się wypełnienia.

prezentacje biznesowe ciekawe prezi powerpoint keynote storytelling ted jak przygotowac prezentacje

Czytaj dalej

08 Wrz

Nie ma trudnych tematów, tylko pomysłu czasem brak

Jak napisać tę notkę, abyś przeczytał/a ją w całości?

brawurowe prezentacje prezi keynote powerpoint storytelling umysl percepcja.001

  1. Jak powinno brzmieć pierwsze zdanie książki, aby czytelnik czytał dalej?
  2. Jak zaprojektować okładkę, aby zwróciła uwagę na półce?
  3. Jak zmontować zwiastun, aby zachęcić widzów do obejrzenia filmu?
  4. Jak wyprzedać komplet biletów na lokalne przedstawienie teatralne?
  5. Jak zainteresować gimnazjalistę przyczynami powstania wielkopolskiego?
  6. Jak zachęcić obywatela do uczestnictwa w referendum?
  7. Jak uświadomić wiernemu, że niepłacenie podatków to grzech?
  8. Jak przekonać klienta, aby wszedł do sklepu w galerii handlowej?
  9. Jak przygotować prezentację, aby zainteresowała odbiorcę?
  10. Jak sprawić, abym choć raz wysłuchał wiadomości sportowych w radio?

Jak to zrobić? Napiszę o tym w kolejnych tekstach…

[732 znaki]

28 Paź

Alfabet Wagenhofera: dajcie dzieciom czas na zabawę

1. Jestem w szkole do 16, wracam do domu i uczę się do 23 – mówi obojętnym głosem Yakamoz Karakurt, nastolatka z Hamburga, której życie sprowadza się do ciągłego kucia. Cięcie. Za oknem ciemno, a chińskie dzieci w zatłoczonej sali szkolnej pilnie rozwiązują testy. Uzdolniony matematycznie chłopiec o zmęczonej twarzy pokazuje medale zdobyte na olimpiadach. Dumna matka wierzy, że za sprawą talentu syn ma szanse na lepsze życie, gdzieś poza swoją rodzinną szarą mieściną.

2. Erwin Wagenhofer w filmie „Alfabet” pokazuje znany schizofreniczny podział na  sprzyjający rozwojowi świat zabawy i działającą wedle pruskiego modelu szkołę, która przypomina linię produkcyjną, gdzie indywidualne talenty nie mają znaczenia.  Wagenhofer oskarża edukację, że kieruje się prawami rynku i jego potrzebom – zresztą już przeterminowanym –  jest podporządkowana. Niby znamy te argumenty od lat, ale siła filmu polega na tym, że historie bohaterów z krwi i kości nadają im większej wagi.

3. Zabawę należy traktować poważnie – mówi Arno Stern, twórca Malortu, który odkrył przed tysiącami dzieci radość z malowania. – Przedmioty uważane za dodatkowe takie jak plastyka czy muzyka powinny stanowić sedno dziecięcej aktywności. Zapominamy, że nauka polega na zachęcaniu dzieci do własnych odkryć.  Stern porównując rysunki współczesne z tymi sprzed dekad, dostrzega u dzieci niepokojącą zmianę w sposobie ekspresji, uważając, że szkoła zabija ich wrodzoną kreatywność.

4. Film widziałem podczas Kongresu Obywatelskiego, a jego uzupełnieniem było późniejsze wystąpienie dr Marzeny Żylińskiej, autorki książki Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi na konferencji Kultura i neuronauka. Zdaniem dr Żylińskiej sami stworzyliśmy system, który mózgowi utrudnia pracę. A przecież dzięki osiągnięciom neuronauk wiemy jak pracuje mózg i jakie warunki sprzyjają sensownej nauce. Jesteśmy dumni z wyników polskich uczniów w rankingu PISA, ale jednocześnie uczniowie nie czują się w szkole dobrze, a dla połowy najgorszym wrogiem szkoły jest nuda czy strach przed popełnieniem błędu. 

5. Szukamy odpowiedzi na dwa pytania: jaką wiedzę i KOMPETENCJE dziecko ma wynieść ze szkoły i jak to zrobić, aby spędzony tam czas miał sens.  O ile na drugie pytanie odpowiedzi podsuwają neuronauki, o tyle pytanie pierwsze sprowadza się do kwestii: jakiej przyszłości chcemy dla dzieci, jakie wartości są dla nas jako obywateli i rodziców  ważne? Pytanie, czy zastąpić szkolny kajet nowoczesnym tabletem lub e-podręcznikiem możemy odłożyć sobie na później.

6. Zatem pytanie o kształt edukacji nabiera charakteru politycznego, a więc i światopoglądowego. Skoro jednak chcemy zmiany, to dlaczego jest ona taka trudna? Czy to wina systemu edukacji, nauczycieli, a może rodziców? Prof. Gerald Huther, współautor wydanej właśnie książki “Wszystkie dzieci są zdolne. Jak marnujemy wrodzone talenty”  spoglądając w obiektyw kamery mówi, że winni są rodzice.

Dlaczego? Odpowiedź w filmie.

31 Paź

Kongres Obywatelski: jaka edukacja w XXI wieku?

W sobotę, 5 listopada po razy szósty odbędzie się Kongres Obywatelski, niezmiennie organizowany przez Jana Szomburga i tradycyjnie w gmachu Politechniki Warszawskiej.

Temat przewodni tegorocznego spotkania “Jaki rozwój, jaka edukacja w XXI wieku – wielkie przewartościowanie” organizatorzy przedstawiają tak:

 

Tegoroczna debata kongresowa będzie poszukiwaniem odpowiedzi na dwa, powiązane ze sobą pytania. Jedno dotyczyć będzie „filozofii” rozwoju społeczno­‑gospodarczego, jego celów oraz tego, czym chcemy konkurować na rynku globalnym. Drugie odnosi się do edukacji i kompetencji, których potrzebujemy, aby móc ową filozofię rozwoju realizować.

 

W pierwszej części wspólnej dla wszystkich uczestników oprócz tradycyjnej jazdy obowiązkowej, czyli wystąpień organizatorów, ludzi ze środowisk naukowych i biznesowych, ciekawie zapowiadają się 3 ostatnie wystąpienia:

Kinga Baranowska, himalaistka – Pasja, Himalaje, Samorozwój
Robert Firmhofer, Dyrektor Centrum Nauki Kopernik – Społeczeństwo umiejące korzystać z wiedzy – jak do tego dojść?
Karolina Firlej, tegoroczna maturzystka – Chcemy szkoły, która pozwoli nam rozwinąć skrzydła

Później, główna część kongresu między 13.30 a 15.30 będzie toczyła się w 8 równoległych sesjach tematycznych:
1.Po co nam społeczeństwo?
2.Zrównoważony rozwój Polski – jak zrealizować niechciany cel?
3.Jak odnieść sukces na rynku globalnym? Strategie i kompetencje przedsiębiorstw oraz państwa
4.Czy rolnictwo i przemysł spożywczy mogą być szansą rozwojową Polski w XXI wieku?
5.Szanse młodego pokolenia – czas na strategie zbiorowe?
6.Czy potrzebujemy „przewrotu kopernikańskiego” w edukacji?
7.Potencjał edukacji pozaszkolnej – jaki jest, jak go wykorzystać?
8.Jak wykorzystać środki UE do budowy kapitału ludzkiego i społecznego w latach 2014–2020?

Interesująco zapowiada się sesja nr 6 stawiająca pytanie o konieczność radykalnej zmiany w edukacji, gdzie na rozgrzewkę wystąpi Sir Ken Robinson w znanej już animacji Changing Education Paradigms przedstawiającej kluczowe tezy zapowiadanej przez niego rewolucji.

Wstęp na Kongres Obywatelski jest wolny, ale trzeba się zarejestrować do 3 listopada.
Szczegóły, formularz rejestracyjny oraz program na stronie kongresu.

O Kenie Robinsonie i jego ideach pisałem dwa razy:

1. Ken Robinson: pokolenie Sieci nie nosi zegarków

2. Dobre oświecenie (oświetlenie) warte każdej ceny

08 Kwi

Dobrze jest być biednym, ale tylko w Finlandii

Rząd zamierza wydać miliard złotych na laptopy dla uczniów i już od września kilkadziesiąt szkół w ramach pilotażu będzie testować przydatność  komputerów w (jak to się nazywa) procesie edukacji. Pomysłowi z bliska przygląda się  Gazeta Wyborcza, która zorganizowała u siebie konferencję z udziałem przedstawicieli krajów, w których uczniom podarowano laptopy.

Zostawiając na boku pytanie czy taka gadżetowa rewolucja w polskim wykonaniu ma sens, a jeśli tak to jak należy się do niej przygotować, polecam jako lekturę obowiązkową tekst o edukacji w Finlandii.

Finowie słyną z najlepszych wyników w Europie w międzynarodowym programie oceny umiejętności uczniów, znanym jako PISA (Polacy poprawili swoje umiejętności z czytania i nauk przyrodniczych, ale matma bez zmian; więcej tu)

Marek Ostrowski i Jędrzej Winiecki  w reportaż „Dobrze być biednym” (POLITYKA, nr 15, 9 kwietnia 2010) dają wgląd w fiński model nauczania, ukazując jego fundamenty.

  1. W Finlandii nie ma szkół prywatnych.
  2. Każde dziecko ma miejsce w przedszkolu.
  3. Obowiązuje zasada równości: każdy ma prawo do najlepszej edukacji.
  4. Dzieciom przysługują darmowe obiady i podręczniki.
  5. Fiński program jest niemal taki sam jak program międzynarodowej matury.
  6. Każde dziecko swobodnie mówi po angielsku.
  7. Zawód nauczyciela cieszy się dużym szacunkiem.
  8. Nauczyciele maja dużą swobodę. Nie ma instytucji inspektora szkolnego.
  9. Ważną rolę odgrywa fiński system społeczny.

Jak rozumieć ten system społeczny? Wyjaśnia go dyrektorka jednej ze szkół: W życiu pieniądze przychodzą później. Dobrze jest być biednym. Na awans trzeba sobie zasłużyć samemu, nie liczą się królewskie rodziny czy koneksje.

Na początku lat 90. Finowie uznali (pamiętajmy, że po upadku ZSRR kraj przeżywał głęboki kryzys z bezrobociem ponad 20 proc.), że jedyna droga do przyszłości wiedzie przez inwestycje w nauczanie – mówi POLITYCE minister edukacji Henna Virkkunen, zarazem zaznaczając, że kiedyś Finowie byli najlepszymi czytelnikami na świecie, ale teraz zapał do czytania  dla przyjemności spada (w Polsce nie czyta 56 proc. ludzi).

Ciekawie brzmi za to ocena wyników z PISY, gdzie dostrzega się słabość Finów w umiejętnościach dyskutowania, oceny i krytycznego argumentowania, a oficjalna broszura motywuje do dalszej pracy słowami: ciągle mamy przed sobą długą drogę w zdolnościach kreatywnych i refleksyjnych.

Jak widać nie da się wprowadzić modelu fińskiego w prosty sposób, skoro na jego sukces składa się tyle elementów i nawet bliscy skandynawscy sąsiedzi patrzą na Finlandię z zazdrością.

Dokładną analizę fińskiego modelu państwa i kultury innowacyjności ukazuje książkaSpołeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu, która napisali wspólnie Manuel Castells i Pekka Himanen.

Na zachętę do lektury przywołam tylko zdanie, które do wydania polskiego dał Edwin Bendyk: u źródeł fińskiego sukcesu leży niepowtarzalny splot czynników historycznych, kulturowych i politycznych i (…) „drugiej Finlandii” nie da się zbudować poza nią samą, a rozwikłanie tego splotu dostarcza wielkiej satysfakcji intelektualnej.