23 Sty

Kapuściński. Nieznana twarz Ryśka

– O, Jarek, jesteś! Czy wiesz, że pani jest z Poznania? Mieszka tutaj i jest kelnerką, a w Polsce skończyła historię.
– Polski historyk zawsze rozpozna polskiego historyka – zażartowałem, ale pani nie zrozumiała, co mówię. Rozmawiała z Ryszardem, nie wiedząc, kim on jest.
– To Ryszard Kapuściński – wyjaśniłem.
– Przykro mi, ale ja rzadko oglądam telewizję – odparła, uśmiechnęła się miło i odeszła.

Jarosław Mikołajewski_Sentymentalny_portret Ryszarda Kapuscinskiego

Anegdotę przytacza Jarosław Mikołajewski, przyjaciel reportera, wówczas szef Instytutu Polskiego w Rzymie. Wspomina go w „Sentymentalnym portrecie Ryszarda Kapuścińskiego“. Kapuściński, sam poeta, urzeczony poezją Mikołajewskiego zadzwonił do niego z prośbą o spotkanie.

Domosławski ukazał obszernie twarz reportera non-fiction, Mikołajewski pokazuje absolutnie prywatną twarz Ryśka. Poznajemy także ostatnie notatki skreślone na szpitalnych karteczkach i wiersz, którym Kapuściński – czekający na ważną operację – w pewnym sensie pożegnał się ze światem.

Dziś mija 8 lat od śmierci Kapuścińskiego.

[997 znaków]

 

23 Gru

Wisława Szymborska: niezbędny gadżet każdego twórcy

Wisława Szymborska, poetka i laureatka literackiej Nagrody Nobla z roku 1996 otrzyma 17 stycznia 2011r.  z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego Order Orła Białego.

Piszącą o tym wydarzeniu Gazeta Wyborcza przypomina przy okazji dorobek poetki:

 

W sumie Szymborska opublikowała zaledwie około 350 wierszy. – Wynika z tego, że pisze ona (z przeznaczeniem do publikacji) około 4-5 utworów rocznie. Mówi to co najważniejsze i konieczne – pisał o poetce Stanisław Balbus. Ona sama zaś zapytana kiedyś, dlaczego tak mało publikuje wierszy, odpowiedziała: „Mam w domu kosz”.

 

W tym absolutnie celnym, lapidarnym i ironicznym komentarzu noblistka reaktywuje zapomniany w erze informacyjnego nadmiaru, stojący gdzieś (zwykle w kącie) kosz, którego znaczenie dla ludzkości pewnie trudno przecenić.

Poetka przypominając ludzkości o istnieniu kosza na śmieci, subtelnie sugeruje (zawsze zbyt przejętym sobą twórcom, artystom i autorom, autorów blogów niewykluczając),  że częste używanie kosza zgodnie z jego przeznaczeniem, może przyczynić się nie tylko do odniesienia artystycznego sukcesu,  ale nawet otrzymania Nagrody Nobla 😉