Ciekawość to chyba najważniejsza niedoceniana umiejętność, zwłaszcza gdy poziom złożoności świata wykroczył poza skalę.
Fakt, że trafiła na listę kompetencji dostrzeganych przez pracodawców – sprawa nie jest jednoznaczna – to signum temporis..
Czym jest ciekawość?
To postawa wobec tego, co mnie spotyka w życiu; sposób myślenia o świecie; modele rzeczywistości, które buduję.
Metafora drogi wydaje mi się właściwa do wyrażenia tego procesu.
Nasze drogi ciekawości różnią się kształtem, charakterem, różne stoją przy nich drogowskazy.
Czasami wiemy z góry dokąd prowadzą, często bywają ślepymi uliczkami; albo musimy zjechać na pobocze.
Gdy bywają bezdrożami, sami musimy je wyznaczyć.
Bywa, że musimy się zgubić, aby przypadkowo odnaleźć właściwą drogę.
Proces odnajdywania kierunku sam w sobie jest również ciekawy.
To otwartość na niewiedzę, wyrażanie wątpliwości tam, gdzie czyhają pokusy pewności siebie.
Umiejętność powstrzymania sądu w obliczu braku klarownych argumentów, odwaga „publicznego praktykowania niepewności”.
Zdecydowanie życzliwość dla inności.
Po drodze spotykamy innych ludzi, to oni są najciekawsi.